
W połowie listopada w szpitalu w Chełmie w czasie porodu dziecko wypadło na podłogę. Doznało urazu czaszki. Rodzina złożyła doniesienie do prokuratury. Winą obarcza personel placówki. Inną wersję zdarzeń podaje jednak szpital. Zdaniem ordynatora pacjentka odmawiała jakichkolwiek badań i wszystko wyglądało tak, jakby chciała się pozbyć dziecka - czytamy w "Polsce Kurierze Lubelskim". media.wp.pl
Czytań: 270, dodano: 26-11-2009 22:30:18