
Gdy pan Ryszard Karcz (59 l.) z Łodzi trafił do szpitala, dowiedział się strasznej prawdy - ma wadę serca. Jego stan był tak ciężki, że stracił nadzieję na ratunek i zaczął odliczać dni do spotkania z Bogiem. Jednak lekarze zdołali go uratować. Przeprowadzili pionierską operację zamknięcia nieprawidłowego połączenia między aortą a tętnicą płucną, którym uciekało z niego życie media.wp.pl
Czytań: 254, dodano: 28-09-2010 02:14:01