
Ireneusz Jeleń nie należał do ulubionych zawodników Leo Beenhakkera. Holenderski szkoleniowiec nie zauważał piłkarza AJ Auxerre nawet gdy ten był w znakomitej formie. Zaczął powoływać go dopiero pod koniec swojej kadencji na mecze eliminacji mistrzostwo świata 2010. Zdaniem Jelenia "Don Leo" wtedy nie powinien już być selekcjonerem naszej kadry. sport.wp.pl
Czytań: 309, dodano: 27-12-2009 21:42:14