"Wprost" dotarł do dokumentu, który rzuca zupełnie nowe światło na sprawę Krzysztofa Piesiewicza. Okazuje się, że szantażyści działali według wyjątkowo perfidnego planu, a w całej akcji wzięło udział siedem osób. Z naszych ustaleń wynika, że polityk płacił swoim prześladowcom aż cztery razy. wiadomosci.wp.pl
Czytań: 432, dodano: 05-03-2010 21:55:22