
Aż 33 tys. złotych zażądał ZUS od Bogu ducha winnego drobnego przedsiębiorcy z Poznania. Choć fryzjer przez lata wpłacał w terminie składki, to został uznany za oszusta. Ale nie poddał się i zaczął walczyć z molochem. I wygrał! media.wp.pl
Czytań: 399, dodano: 30-06-2010 12:09:04